contrast15.jpgcontrast12.jpgcontrast7.jpgcontrast10.jpgcontrast11.jpgcontrast8.jpgcontrast4.jpgcontrast2.jpgcontrast9.jpgcontrast1.jpgcontrast14.jpgcontrast13.jpgcontrast6.jpg

ŻYCZENIA WIELKANOCNE 2020

WSPOMNIENIA Z MŁODZIEŃCZYCH LAT - RYSZARD GARLICKI - JANÓW LUBELSKI OKRES MIĘDZYWOJENNY

Kończył się rok 1931, nadeszła zima - bardzo śnieżna i niezbyt mroźna. Ojciec już 15 stycznia następnego roku wyjechał do Janowa Lubelskiego, gdzie został służbowo przeniesiony i szykował mieszkanie dla rodziny. Ja z Mamą przyjechałem do Janowa ok. 20 lutego. Opady śniegu były w tym czasie tak duże, że ulice i przejścia były przekopywane i tworzyły w niektórych miejscach jakby tunele.
Mieszkaliśmy u pp. Osmołowskich w domu stojącym w dużym ogrodzie owocowym, przy ul. Wałowej 43. Nasze mieszkanie obejmowało trzy pokoje, kuchnię, przedpokój i skierowany w stronę ogrodu taras; czwarty, największy pokój, stanowił powiatowe biuro PZUW. Na parterze - w jednym pokoju - mieszkali także p. Teslowie, lekarz weterynarii. Właściciele mieli starszą córkę - lat 13 - Wandę i młodszego syna - lat 7- Waldemara.
Rodzice zapisali mnie do gimnazjum, co odbyło się bez trudności i tak od drugiego półrocza zostałem uczniem V klasy gimnazjum janowskiego. Moim sąsiadem w ławce był Izydor Sowa, siedzieliśmy w pierwszej ławce środkowego rzędu. A oto uczennice i uczniowie V klasy Gimnazjum Humanistycznego Polskiej Macierzy Szkolnej (w następnym r. szk. 1932/33 nazwa uległa zmianie na :Prywatne Koedukacyjne Gimnazjum Towarzystwa Szkoły Średniej w Janowie Lubelskim): Jerzy Fyk, Mira Frydman, Edward Gajewski, Ryszard Garlicki, Zofia Gorzelewska, Franciszek Gzik, Jerzy Herfurt, Władysław Kłyś, Kazimierz Łój, Jan Łukasik, Zofia Meissnerówna, Zbigniew Porębski, Izydor Sowa, Stanisław Startek, Franciszek Surtel, Irena Szyszkowska, Rudolf Trzepacz, Andrzej Wiechnik, Jan Wróblewski i Jerzy Zamecznik.
Naszymi nauczycielami byli : religia - ks. Stanisław Ciołek, jęz. polski - Wanda Polańska (?), jęz. niemiecki - ?, jęz. francuski - Wanda Polańska, łacina - Stefan Starosolski, historia - kulawy Stanisław Mazur, matematyka - Czesław Mirny, fizyka - dyr. Stefan Wlekliński, geografia i przyroda - Zofia Wasilewska, gimnastyka - Jan Świtluk. Nauka języka polskiego stała na niskim poziomie, bo Wanda Polańska, nauczycielka jęz. francuskiego, jedynie w miarę wolnego czasu przejmowała godziny jęz. polskiego; matematyk Czesław Mirny to staruszek, który niewiele wymagał, ale i niewielu nauczył matematyki. Stefan Starosolski, nauczyciel łaciny, miał śmieszny sposób akcentowania wyrazów wzywając kogoś do odpowiedzi, na przykład mówił: „gwoli odpowiedzi zgłosi się...". Kiedyś rozmawiając o gimnazjum w Hrubieszowie z moją żoną Janią, wspomniała, że profesor łaciny rozśmieszał ich sposobem mówienia w pewnych okolicznościach, domyśliłem się, że mówi o byłym naszym profesorze Stefanie Starosolskim; jego nazwisko zostało podane na pamiątkowej tablicy nauczycieli, którzy zginęli w czasie wojny, umieszczonej na budynku gimnazjum. Na Zjeździe Absolwentów opowiedziałem, że widziałem się z nim w latach 60-tych, był pracownikiem w Zakładzie Katedry Techniki Samochodowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

Czytaj więcej...

JAK ZGINĄŁ WŁADYSŁAW ULANOWSKI

Władka znali przed wojną niemal wszyscy janowiacy. Mieszkał najpierw przy ul. Lipowej 10, potem przy głównej ulicy, ok. 100 m od rynku. Był wesołym chłopakiem, brał udział w wielu akcjach młodzieżowych.
   Urodził się w Janowie Lubelskim w 1911 r., z zawodu fotograf. W okresie okupacji niemieckiej był w AK, m.in. jako łącznik między strukturami AK a NSZ i SN. Po zakończeniu wojny pozostał nadal w konspiracji, był dowódcą oddziału PAS (Pogotowie Akcji Specjalnych), nosił pseudonim „Warta”. Aresztowany został w 1945 r. i sądzony w tzw. „procesie dwudziestu trzech” Okręgu Lubelskiego NSZ i NZW, oskarżony o udział w spacyfikowaniu 6 VI 1945 wsi Wierzchowiny choć nigdy tam nie był (wieś leży we wschodniej części pow. krasnostawskiego i w okresie międzywojennym mieszkali tu w znacznej części Ukraińcy. Pogłoska, że w Wierzchowinach ukrywają się bandy UPA, okazała się fałszywa, bo ludność współpracowała z władzą. Dostępny opis wydarzeń w Wierzchowinach, pełen znaków zapytania, też zdaje się przemawiać na rzecz poglądu o prowokatorskim charakterze całej sprawy). Wraz z sześcioma innymi oskarżonymi: Romanem Jaroszyńskim, Stanisławem Kaczmarczykiem, Kazimierzem Tadeuszem Łuszczyńskim, Zygmuntem Roguskim, Zygmuntem Wolaninem i Władysławem Żwirkiem skazany został 19 III 1946 r. przez Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie na karę śmierci. Wyrok wykonano 24 maja 1946 r.  Władek miał dopiero 25 lat…

Czytaj więcej...

JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH OSOBOWOŚCI JANOWA LUBELSKIEGO: OJCIEC TEOFIL WSZELAKI /1784 -1855/ – DOKTOR TEOLOGII, PROWINCJAŁ ZAKONU OO. DOMINIKANÓW


11 września 1855 r.[1] w Janowie Lubelskim, zmarł w Warszawie w 71 roku życia na wówczas panującą cholerę; eksprowincjał zakonu księży dominikanów. „Księża dominikanie czy warszawscy, czy lubelscy, dla których zaszczytu całe swoje prawdziwie bogobojne i święte życie poświęcił, powinniby w szczegółach życie jego ogłosić drukiem, dla przykładu, wzoru i naśladowania wszystkich katolickich tak świeckich jak zakonnych kapłanów. Nie zawiódł on imienia swego Teofil. Dostojnością, powagą, dobrocią, łagodnością, a szczególniej miłością ludzkości przypominał owego biskupa kijowskiego Cieciszewskiego, którego równie katolicy jak różnowiercy do rzędu świętych zaliczają. Klasztor lubelski, dla którego i w którym był dobroczyńcą i na tej stopie, na której się dziś znajduje przez czynne, gorliwe podniesienie jego gospodarstwa postawił, najwięcej mu winien wdzięczności. W całej okolicy Lublina tak był wielbionym, kochanym, poważanym i pożądanym, iż poczytywano za błogosławieństwo Boże gdzie tylko się ukazał.

Czytaj więcej...

TEATR W JANOWIE - OKOŃSKI JAN CHRZCICIEL - AKTOR, DYREKTOR TEATRU

W XIX wieku był w Janowie teatr! „Był” to za duże słowo, ale „bywał” jest w sam raz – autentyczny teatr dramatyczny. Wszystko za sprawą niejakiego Okońskiego, którego nazwisko jest dzisiaj znane tylko teatrologom.
tygilustr1870nr115.jpg
Okoński Jan Chrzciciel (cóż za imię, zwłaszcza w kontekście, że jego synowie mieli imiona Apollo i Nepomucen!) urodził się 5 II 1807 we Lwowie, był aktorem, dyrektorem teatru. W wieku osiemnastu lat już organizował bezpłatne amatorskie przedstawienia we Lwowie. Potem przeniósł się do Krakowa i tutaj wystąpił po raz pierwszy na scenie. Wkrótce z F. Stobińskim i J. Winnickim zorganizował zespół, z którym wyruszył na prowincję. W 1830 r. grano w Tarnowie, Rzeszowie, Przemyślu. W 1838 zorganizował własny zespół i występował z nim w wielu miastach Królestwa Polskiego, m.in. w Siedlcach, Warszawie, Łukowie , Krasnymstawie, Zamościu, Lublinie, ale także w Suwałkach,. Sandomierzu, Piotrkowie, Koninie, Łowiczu, Radomiu, Częstochowie i… Janowie Lubelskim. W żelaznym repertuarze miał takie sztuki jak: „Pan Jowialski", „Zemsta", „Damy i huzary", „Dożywocie". Skład jego zespołu był niewielki (przede wszystkim najbliższa rodzina).

Czytaj więcej...

WybranskiFamily