contrast12.jpgcontrast6.jpgcontrast1.jpgcontrast14.jpgcontrast15.jpgcontrast4.jpgcontrast2.jpgcontrast13.jpgcontrast7.jpgcontrast9.jpgcontrast8.jpgcontrast11.jpgcontrast10.jpg

11 LISTOPADA NARODOWE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI WYWIEŚMY FLAGĘ! JANÓW LUBELSKI PAMIĘTAMY!

11 LISTOPADA ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI PAMIĘTAJMY WYWIEŚMY FLAGĘ1

7 URODZINY JANOWSKIEJ KOLEBKI!

7 URODZINY JANOWSKIEJ KOLEBKI 1

DZIEWIĘĆ UDERZEŃ W DZWON ZA POLEGŁYCH POD WARNĄ – DAWNY ZWYCZAJ JANOWA LUBELSKIEGO

Nie każdy wie, że przy kościele tutejszym istniał od dawna zwyczaj w porze przedwieczornej uderzania w duży dzwon 9 razy za poległych pod Warną.
Królowi się zmarło, wojsku się zmarło, a dzwon bił dziewięć razy o zmierzchu... - pisał poeta Władysław Broniewski.
rok 1940 zdjęte dzwony, które niemcy zrabowali i przetopili na armaty.jpg
Bicie w dzwon upamiętniało dziewięć lat rządów Króla Polski Władysława III Wareńczyka, który to 10 listopada 1444 roku przewodził bitwie z Turkami pod Warną, w której jego siły zostały rozbite, a on sam zginął. Nasze miasto nie jest jedynym w którym odbywał się, bądź odbywa taki zwyczaj bicia w dzwon wieczorową porą. Jak wiadomo ze źródeł, w Piotrkowie Trybunalskim ta tradycja zachowała się przez ok. 500 lat do czasu II wojny światowej, kiedy to Niemcy przestrzelili dzwon. Teraz postanowiono wrócić do tradycji bicia dzwonu i od 2018 roku w Piotrkowie Trybunalskim możemy zaobserwować taki zwyczaj. Podobnie również jest w Sandomierzu, tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie mówi że, wieczorem dzwon sandomierskiej katedry uderza za poległych w bitwie pod Warną, oraz tych, co utonęli w Wiśle. Dzwon za poległych pod Warną bił dziewięć razy.

Czytaj więcej...

KOLEJARZ Z BIAŁEJ

Nazywał się Jan Orzeł. Całe życie - z wyjątkiem opisanego poniżej epizodu wojennego - spędził w Białej, dokładniej „za rzeką” – jak mawiał. Urodził się na początku ubiegłego wieku, pamiętał oba pożary bialskich kościołów, Belinę, Bijasiewicza i inne przedwojenne postacie życia publicznego naszego powiatu, w którym to zyciu sam zresztą aktywnie uczestniczył. Był wdzięcznym gawędziarzem, ponadto pisywał całkiem udane wiersze. Zmarł ok. 1990 roku, a jedno z jego wspomnień pragnę opisać.
Screenshot 2020 05 18 1JK 1 JK pdf
Ożeniłem się w kwietniu 1919 roku, a parę miesięcy później rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka. Tylko co ukończyliśmy Żniwa, dostałem wezwanie z komisji poborowej. Boże mój! żona w ciąży, jej i moi rodzice starzy i niesprawni... Kto zwiezie zboże? Kto wykopie ziemniaki, obsieje oziminę, przygotuje rolę na zimę? A tu powiastka wyraźnie mówi: zgłosić się w Lublinie w celu rekrutacji. Nikogo nie zwalniają, każdy z Janowa czy Białej, który dostał wezwanie przede mną, poszedł na wojnę. Nie spaliśmy po nocach, nie potrafiłem pocieszyć żony, ani ona mnie. Co będzie? A jak nie wrócę? Jak ona sama da sobie radę z dzieciakiem i gospodarką? „Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko...”Modliliśmy się żarliwie, ale żadnego wyjścia ani pociechy nie znaleźliśmy. Tymczasem nadszedł dzień, w którym miałem stanąć przed komisją. Pożegnałem się z Żoną, rodziną, sąsiadami. Płakaliśmy wszyscy. Byłem juz umówiony z furmanem, który woził ludzi do Szastarki, ale do Janowa przyszedłem dużo wcześniej niz potrzeba. Wstąpiłem do kościoła i przez dwie godziny błagałem Najświętszą Maryję: „Matko pomóż, Matko, ratuj, Matko ocal mnie!...” Łkałem cały czas i wyszedłem pełen żalu. Nie doznałem pocieszenia, wręcz odwrotnie - moja gorycz sięgnęła dna. W Szastarce pierwszy raz w życiu zobaczyłem pociąg. Wsiadło nas kilkunastu poborowych. Z lubelskiego dworca poszliśmy pieszo na Podzamcze, wskazane na wezwaniu miejsce zbiórki. A tam na ogromnym błoniu dosłownie tłum ludzi, nie wiem - może pięć, może dziesięć tysięcy.

Czytaj więcej...

85. ROCZNICA ŚMIERCI JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO - RAPORT STAROSTY JANOWSKIEGO WŁODZIMIERZA WEBERA PO ŚMIERCI PIŁSUDSKIEGO, 22 MAJA 1935 R.

Raport starosty Janowa Lubelskiego Włodzimierza Webera po śmierci Piłsudskiego, 22 maja 1935 r.,

W miasteczkach nie doczuwa się żadnego podniecenia i życie płynie zupełnie spokojnie, „Do obecnej chwili wśród ludności powiatu bez różnicy przekonań politycznych daje się zauważyć smutek spowodowany śmiercią Marszałka.”, 1 czerwca Weber, uroczystości żałobne w powiecie miały charakter powszechnym , nabożeństwa żałobne odprawione w świątyniach wszystkich wyznań, wzięły liczny udział org. prorządowe, Wici, AK, organizacje te odbyły zebrania żałobne, 280, telefonogram, uroczpilsudskiystości w całym powiecie, 17.05., z powodu burzy przerwa w połączeniu telefon., :W Janowie, gdzie odbyła się podniosła uroczystości wzięło w uroczystości około 3500 osób. W Kraśniku ok. 1,5 tys., w siedzibach gmin ok. 10 tys., Weber, Wiadomość o śmierci marszałka 13 maja wczesnym rankiem, przyjęto z „niewymownym żalem”, na budynkach zawisły flagi opuszczone do połowy masztu, z drzewcem owiniętym krępą, członkowie organizacji społecznych i wiele osób przywdziało opaski żałobne, z ustawionych na ulicach miast odbiorników radiowych gromadnie słuchano komunikatów i pień żałobnych, 13 maja powstał powiatowy Komitet Obchodu Uroczystości żałobnych, skład, przewodniczący starosta, płk. Kazimierz Dworak dca 24 pułku ułanów, 282, ks. Józef Scipio del Campo z Kra, ks. Józef Dąbrowski, kom. Kazimierz Sierakowski kom pow. PP, Wacław Radomski burmistrz JL, Adam Sotowski notariusz z JL, Robert Strużak insp sam gm., M. Sierakowska przewodnicząca oddziału Rodziny Policyjnej, przewodniczący gminnych/miejskich komitetów, w miastach i gminach powstały miejscowe komitety na czele z burmistrzami i wójtami, Nabożeństwa już w przeddzień 17 maja i zakończyły sie 18 , po nich młodzież pod pomniki marszałka, przemówienia, 17 maja w Janowie Lub.,

Czytaj więcej...

WybranskiFamily